2018/07/23

[luty, wrzesień 2015 i luty 2016 ] Synchrodogs - BIMBA Y LOLA (komercja chronologicznie #9.3, #11, #13)



wiosna-lato 2015

jesień- zima 2015-2016

wiosna-lato 2016

  

Kolejna sesje da Bimba Y Lola to pole dalszych eksperymentów i rozwoju Synchrodogs. W serii promującej kolejce na wiosnę i lato 2015 pierwszy raz chyba wyszli w plener podczas realizacje zlecenia komercyjnego. Krajobraz będący tłem jest po pierwsze pozbawiony nieba, a ziemia i skala tworzą ton kolorystyczny całej serii. Tło takie będąc z jednej strony stonowane kolorystycznie a z drugiej obdarzone bogatą w fakturę kontrastuje z nowoczesnymi w sensie modernistycznym projektami promowanej marki. Surrealistyczny wydźwięk całości sesji najlepiej obrazuje fotografia kobiety w zadrukowanej sukience z monochromatyczna torebką leżąca na wznak i przysypana grudkami ziemi. 

Zadrukowane materiały to temat przewodni kolejnej kampanii - Jesień-zima przełomu roku 2014 i 2015. Synchrodogs użyli czysto formalnego klucza i z trudnych do fotografowanie tanin zrobili także tła wypełniając kadry gęstym wzorem i niemal anihilując zarys modelki. Osiągając efekt ornamentalnego nadmiaru bogactwa, ale i nieuniknionej (przy tak mocnym przerysowaniu) groteski. 

Kompletnie przeciwna temu kierunkowi jest jak na razie ostatni ich wspólna sesja na sezon wiosna lato 2016. Białe tło, w przeważającej liczbie w pełni biały i klasyczny strój modelki na każdym kadrze uzupełnia, dodany w surrealistyczny sposób, motyw antyczny. 

Marmurowa, przeskalowana dłoń, jakby dopiero co odłamana grackiej rzeźbie, kolumny o jońskich zwieńczeniach, ale jakby plastikowe, tarcza rodem ze Sparty tyle, że śnieżnobiała, aż po włócznie ułożone w płaszczyźnie obrazu, raz przed, raz za modelką. Przez odarcie elementów antycznych z im właściwych faktur oraz patyny, która uszlachetnia i tak kulturowo bardzo mocno nacechowany jednoznacznie pozytywnie i nobliwie odbiór Antyku Synchrodogs demonstrują odwagę, buńczuczność i siłę. Współgra to młodzieńczym wizerunkiem marki i legitymizuje jej globalne ambicje. 

Cecha wspólna wszystkich kampanii zrealizowanych dla Bimba Y Lola jest poza ugruntowanym językiem formalnym chłodne, wręcz martwe w rozumieniu komunikacji pozawerbalnej ciało modelki. Najczęściej poza jest jedynie napięta i nie naturalna (choć nie dziwna w hieratyczny sposób jak w autorskich projektach) bywa też posągowa, ze wzrokiem umieszczonym gdzieś ponad lub obok widza. Aż po radykalniejsze inscenizacje, gdy modelka niczym martwa przełożona jest przez pień drzewa czy wreszcie częściowo pogrzebana. Ponieważ zachowane są przy tym zarówno perfekcyjny makijaż czy idealnie, na prawdę idealnie, ułożone ubranie, sprawiają te postaci wrażenie  
nieskalanych problemami biologicznej egzystencji androidów (1). Mocnych fizycznie i pozbawionych skrupułów niczym Alojzy - sztuczny chłopiec, syn Filipa Golarza z Akademii Pana Kleksa. Ale czyż właśnie nie takimi fizycznie bez skazy i zimno kalkulującymi "ludźmi następnej generacji" mamy stawianych za wzór? Synchrodogs afirmują ten trend zarówno w projektach komercyjnych jak i autorskich ("Animalism, Naturalism", "Supernatural") 

- - -

Android (stgr. ἀνήρ aner, dop. ἀνδρός andros – mężczyzna, istota ludzka εἶδος eidos postać, kształt, wygląd, rodzaj) – robot humanoid, czyli sztucznie stworzona istota, lub urządzenie wykonujące automatycznie pewne zadania, którego kształt przypomina ludzkie ciało.